Święty spokój

    G                          D               G
Kiedy będę mieć forsy jak lodu
               e                    A           D
Kiedy poznam rozkosze małżeństwa
                   G               C             G                      D          G
Czy przybędzie mi trochę rozumu – Trochę szczęścia…
                                       D                  G
Gdy się  wdrapię na szczyt tego świata
                  e            A           D
Poznam jego i czary i mary
                   e               C               G
Czy przybędzie mi trochę na dziei
                 D            G
     Trochę wiary…


         G                  D              G
A tymczasem leżę pod gruszą
               e               A            D
Na dowolnie wybranym boku
                 G              C                   G
I mam to, co na świecie najświętsze
                  D        G
Święty Spokój…
      G                   D               G
A tymczasem leżę pod gruszą
                   e        A             D
A świat obok płynie leniwie
           G           C                 G                                D      G
I niczego więcej nie pragnę – Wręcz przeciwnie…

      G                       D                 G
Gdy zasłużę na zbrodnię i karę
                e                   A                  D
Kiedy wygram, co jest do wygania
                   G             C                G
Czy się będą mi starzy znajomi
                  D        G
Jeszcze kłaniać…
      G                         D                   G
Gdy wybiorę się w podróż do nieba
                      e                A              D
Gdy mnie złożą w ostatnie  pudełko
                   G               C                G                  D          G  …
Gdy przypomni się kamyk zielony – Stare szkiełko…


      G                       D            G
A tymczasem leżę pod gruszą
               e               A            D
Na dowolnie wybranym boku
                 G              C                   G
I mam to, co na świecie najświętsze
                  D        G
Święty spokój…
      G                   D               G
A tymczasem leżę pod gruszą
                   e        A             D
A świat obok płynie leniwie
           G           C                 G                                D      G
I niczego więcej nie pragnę – Wręcz przeciwnie…

Ładne oczy masz

D                           G           D

Ładne oczy masz, komu je dasz?

A                D       A               D

takie ładne oczy, takie ładne oczy.

D                                 G         D

Wsród wysokich traw, głeboki staw,

A                 D

jak mnie nie pokochasz,

A                 D

to sie w nim utopie.

 

e             A        D

W stawie zimna woda,

e         A         D

troche bedzie szkoda,

e         A         D           h

troche bedzie szkoda, gdy,

e    A           D

utopie sie w nim.

 

A D…

D                           G           D

Powiedzże mi, jak odgadnac mam,

A                D

czy mnie bedziesz chciała,

A                D

czy mnie bedziesz chciała,

D                            G           D

Przez zielony staw łabedzie dwa,

A                       D

grzecznie sobie płyna,

A                         D

czy mnie chcesz, dziewczyno?

 

e             A        D

W stawie zimna woda,

e         A         D

troche bedzie szkoda,

e         A         D           h

troche bedzie szkoda, gdy,

e    A           D

utopie sie w nim.

 

A D…

D                           G           D

Inne oczy masz każdego dnia.

A                 D

Diabeł nie odgadnie,

A                 D

co w nich chowasz na dnie.

D                           G           D

Przez zielony staw przeleciał wiatr,

A                 D

po przejrzystej toni

A                 D

fala fale goni.

 

e             A        D

W stawie zimna woda,

e         A         D

troche bedzie szkoda,

e         A         D           h

troche bedzie szkoda, gdy,

e    A           D

utopie sie w nim.

 

A D…

sł. M. Dagman

muz. Seweryn Krajewski

Anna M

D

Prawie ten sam pejzaż

Ale nie pamiętam

G                            E7

Śladów które zatarł czas

D

Nawet w tamtym oknie

A7                             D       A

Zmierzch rysuje inną twarz

 

D

Inni ludzie wokół

Inne światła w mroku

G                                       E7

Drzew w południe dłuższy cień

D

Gdzie jest dzisiaj Anna

A                               D Fis

Gdzie jest teraz Anna M

 

h

uuu Daleko blisko tak

E7

uuu Za pierwszy lepszy sen

G                   A7               D  Fis7

uuu Odeszła kiedyś Anna M

D

Była ze mną wszędzie

Była jest i będzie

G                                      E7

Chcę czy nie chce wraca znów

D

W wierszu w rytmie godzin

A7                            D   A

W ciszy która szuka snu

 

D

W niepokoju zdarzeń

W niepokoju wrazeń

G                                      E7

W sprawach które niesie dzień

D

Gdzie jest dzisiaj Anna

A                               D Fis

Gdzie jest teraz Anna M

 

h

uuu Daleko blisko tak

E7

uuu Za pierwszy lepszy sen

G                   A7               D  Fis7

uuu Odeszła kiedyś Anna M

D

Idzie znów ulicą

Wiatru się nie wstydząc

G                                E7

Ma w ramionach cały świat

D

Chmur wysokie żagle

A7                            D     A

Każdą barwę każdy kwiat

 

D

Z niebem ponad głową

Idzie nie wiem dokąd

G                            E7

Tylko tyle o niej wiem

D

Gdzie jest dzisiaj Anna

A                               D Fis

Gdzie jest teraz Anna M

 

h

uuu Daleko blisko tak

E7

uuu Za pierwszy lepszy sen

G                   A7               D  Fis7

uuu Odeszła kiedyś Anna M

autor słów: Stanisław Kondratowicz

autor muzyki: Seweryn Krajewski

Płoną góry, płoną lasy

d                 d               D7                          g

Płoną góry, płoną lasy w przedwieczornej mgle

C7                          F     g                    A

Stromym zboczem dnia słońce toczy się

d                 d               D7                       g

Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już

C7                   F         g                     A   A7 A

Brak mi listów Twych, ciepła Twoich słów

 

                     C                         d

Rzuć między nas najszerszą z rzek

                  C                      d

Najgłębszy nurt, najdalszy brzeg

                     C                        d

Rzuć między nas to co w nas złe

        C                  d

A ja i tak odnajdę cię

A

d                 d              D7                g

Płoną góry, płoną lasy nim je zgasi zmierzch

C7                F     g                    A

Znowu minie noc, znowu minie dzień

d                 d               D7                        g

Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już

C7                        F         g                     A   A7 A

Brak mi zwierzeń Twych, ciszy Twego snu

 

                     C                         d

Rzuć między nas najszerszą z rzek

                  C                      d

Najgłębszy nurt, najdalszy brzeg

                     C                        d

Rzuć między nas to co w nas złe

        C                  d

A ja i tak odnajdę cię

A

autor słów: Janusz Kondratowicz

Autor muzyki: Seweryn Krajewski

Tak Bardzo Się Starałem

C

Kto za tobą w szkole ganiał

do piórnika żaby wkładał

d     G                    C

Kto, no powiedz kto-o?

Kto na ławce wyciął serce

i podpisał głupiej Elce

d     G                    C

Kto, no powiedz kto-o?

 

F                     e

Tak bardzo się starałem

d                   G                 C

a ty teraz nie chcesz mnie

F                   e

Dla ciebie tak cierpiałem

d                      F                          G

Powiedz mi dlaczego nie chcesz mnie?

C

Kto dla ciebie nosił brodę

Spodnie w kwiatki włożył modne

d     G                    C

Kto, no powiedz kto-o?

Kto Tuwima wiersze pisał

jako własno tobie wysłał

d     G                    C

Kto, no powiedz kto-o?

 

F                     e

Tak bardzo się starałem

d                   G                 C

a ty teraz nie chcesz mnie

F                   e

Dla ciebie tak cierpiałem

d                      F                          G

Powiedz mi dlaczego nie chcesz mnie?

C

Ja dla ciebie byłem gotów

Kilo wiśni zjeś z pestkami

d   G      C

Ja, tylko ja

Teraz kiedy cię spotykam

Mówisz mi, że się nie znamy

d     G            C

Czy to ładnie tak?

 

F                     e

Tak bardzo się starałem

d                   G                 C

a ty teraz nie chcesz mnie

F                   e

Dla ciebie tak cierpiałem

d                      F                          G

Powiedz mi dlaczego nie chcesz mnie?

tekst: Krzysztof Dzikowski

muzyka: Seweryn Krajewski

Niebo z moich stron

C

Jest w oczach Twych

                                 d    A7

Kolor nieba z moich stron

d

Jest uśmiech dnia
           G7           C G7

Cienie liści które drżą
C

Jest w włosach twych
                                            d A7

Echo naszych słów z przed lat 
d              C              G7          C G7
Są szepty traw które giął letni wiatr

C
 Więc zabierz mnie do tamtych miejsc
                               d                    A7 

Gzie pędził czas w rytm naszych serc 
d                        G7

A każdą z chwil chciał oddać nam
C                G7

tę dla mnie dla Ciebie x2

C
więc zabierz mnie pod tamten dach 
                               d                    A7 

gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra 
d                        G7

a każda z nut brzmi tylko nam 
C                G7
ta dla mnie dla Ciebie x2 

C                                                      d    A7

Jest w dłoni tej miejsce na twą małą dłoń 
d                                        G7                 C   G7

Jak zamknąć mam nasze życie w klatce rąk 
C                                                                         d A7

Jest w myślach mych miejsce wspomnień które znasz 
d              C                    G7               C G7

Bo często tak gościsz w nich często tak 

C
 Więc zabierz mnie do tamtych miejsc
                               d                    A7 

Gzie pędził czas w rytm naszych serc 
d                        G7

A każdą z chwil chciał oddać nam
C                G7

tę dla mnie dla Ciebie x2

C
więc zabierz mnie pod tamten dach 
                               d                    A7 

gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra 
d                        G7

a każda z nut brzmi tylko nam 
C                G7

ta dla mnie dla Ciebie x2 

C d A7

d G7 C G7

C d A7

D C G7 C G7
Na na na na na na na na na na na na 
na na na na na na na na na na na na 

Sama chciała

G

Tak się urodzić
d

w niedzielę wieczór.
F6                                       a7

Nie chcieć, nie poczuć, nie przeczuć.
C

Być jak przesyłka,
G

jak paczka mała.
a7      D           a7  D  G

Sama chciała, sama chciała…

 

G

Tak chodzić do szkół,
d

wszędzie po troszku.
F6                           a7

Myśli i nerwy mieć w proszku.
C

Znaleźć i zgubić,
G

co matka dała.
a7      D           a7  D  G

Sama chciała, sama chciała…

G

Tak się niemądrze
d

w niemądrych kochać.
F6                                  a7

Nie trwać, nie czekać, nie szlochać.
C

Potem zazdrościć
G

tej, co płakała.
a7      D           a7  D  G

Sama chciała, sama chciała…

 

G

Tak się na dobre
d

rozlubić w tobie.
F6                a7

Z żalu za tobą wypłowieć.
C

Być nazbyt cicha
G

lub nazbyt śmiała.
a7      D           a7  D  G

Sama chciała, sama chciała…

G

Tak nagle ustać
d

w niedzielę wieczór.
F6                                  a7

Nie czuć, nie poczuć, nie przeczuć.
C

Wśród jasnych buków
G

zasnąć jak skała.
a7      D           a7  D  G

Sama chciała, sama chciała…

Wielka miłość – II

a7                              d7    G7                        C7+
Czekasz na tę jedną chwilę, serce jak szalone bije,
F7+                         d6  E7sus4     E7      a
Zrozumiałem po co żyję, wiem że czujesz to co ja.
a7                        d7          G7                          C7+
Ej za krótko trwa godzina, niech się chwila ta zatrzyma,
F7+                                   dm6        E7sus4                        E7
Swoim szczęściem chcę nakarmić, calutki świat zdziwiony tak.

 

a7        d7       G7 C7+        F7+     d7         E75+  E7  amsus4   a

Wielka miłość nie wybiera, czy jej chcemy nie py – ta nas wca – le,

a7        d7       G7       C7+ F7+ d7        E75+ E7      a
Wielka miłość wielka siła, zostajemy jej wier – ni na zawsze.

a7                              d7    G7                        C7+
Miną lata gwiazdy zgasną, fotografie w głowie zasną,

F7+                             d6          E7sus4     E7      a
Gdy nas ludzka złość rozłączy, ja i tak odnajdę Cię,

a7                          d7          G7                          C7+
Kiedy rozum każe zwątpić, czekaj zdąży świecy płomień,
F7+                                   dm6        E7sus4                E7
Bo po drugiej rzeki stronie, ja dobrze wiem tam ogród jest.

 

a7        d7       G7 C7+        F7+     d7         E75+  E7  amsus4   a

Wielka miłość nie wybiera, czy jej chcemy nie pyta nas wcale,
a7        d7       G7       C7+ F7+ d7        E75+ E7      a
Wielka miłość wielka siła, zostajemy jej wier – ni na zawsze.

G7                                 E7sus4                                C7+
|—–1—|———|———| |———-|———|———| |———-|———|———|
|———-|———|———| |———-|———|———| |———-|———|———|
|———-|———|———| |———-|—-2—|———| |———-|———|———|
|———-|———|———| |———-|———|———| |———-|—2—-|———|
|———-|—–2–|———| |———-|—-3—|———| |———-|———|—4—-|
|———-|———|—-3—| |———-|———|———| |———-|———|—3—-|

F7+                                 dm6                              E75+

|———-|———|———| |———-|———|———| |———-|———|———|
|—-1—-|———|———| |———-|———|—-4—| |—-2—-|———|———|
|———-|—-2—|———| |———-|—-2—|———| |—-1—-|———|———|
|———-|———|—-3—| |———-|———|—-3—| |———-|———|———|
|———-|———|———| |———-|—-1—|———| |———-|—-3—|———|

|———-|———|———| |———-|———|———| |———-|———|———|

amsus4

|———-|———|———|
|———-|———|—4—-|
|———-|—-3—|———|
|———-|—2—-|———|
|———-|———|———|
|———-|———|———|

Kołysanka dla Okraszka

             e           F         (G)     C

Królu mój, ty śpij, ty śpij, a ja,
              e          F        (G)        C

Królu mój, nie będę dzisiaj spał.
              F                                         C

Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę,
    (a)   d      G        C 

Kiedyś tam, kiedyś tam …
          F                                 C

Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
    (a)     d G            C

Który Los rzucił nam.

             e           F         (G)     C

Skarbie mój, ty śpij, ty śpij, a ja,
             e           F         (G)     C

Skarbie mój, do snu ci będę grał.
              F                                         C

Kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach,
    (a)    d      G        C 

Kiedyś tam, kiedyś tam …
          F                                 C

Ale dziś jesteś mały jak muszelka,
    (a)     d G            C

Którą Los rzucił nam.

( murmurando )

              F                                         C

Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę,
    (a)   d      G        C 

Kiedyś tam, kiedyś tam …
          F                                 C

Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
    (a)     d G            C

Który Los rzucił nam.

Baw mnie – II (IV)

C                                E7

Baw mnie! Zepsuj lub zbaw mnie!
          A7                                D7

To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół.
G7                                   E7 A7

Weź mnie, jak się bierze czek,
                             d G7 C G

Gdy się człowiek chce zapomnieć.

C                                E7

Baw mnie! Przytul i zbaw mnie!
          A7                         D7

Amor tak trafnie wybrał i cel i łuk.
G7                              E7 A7

Na mnie dzisiaj rzucił czar.
                     d    G7 C         G

Cały jesteś z fal, jak magnes.

G7

Zasłoń siódme niebo,
                                        C

Niech nie widzi tego, co czuję.
G7

Ledwie zabrzmiał a-moll,
                                    C

Z nieba spłynął Amor. Żartuje.
                           E7

Z mych planów: jak buszować w zbożu,
                                       a

Jak z dwóch ciał ułożyć ornament.
                   D7

Na pamięć, zanim nas uniesie,
                                 G    G7

Słodka i przewrotna gra.

C                                E7

Baw mnie! Zepsuj lub zbaw mnie!
              A7                            D7

To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół.
G7                                   E7 A7

Weź mnie, jak się bierze czek,
                             d     G7 C          G

Gdy się człowiek chce zapomnieć.

C                                E7

Baw mnie! Przytul i zbaw mnie!
          A7                         D7

Amor tak trafnie wybrał i cel i łuk.
G7                              E7 A7

Na mnie dzisiaj rzucił czar.
                     d    G7 C         G

Cały jesteś z fal, jak magnes.

Ciągle pada – 0 (I)

A fis D E7

 

           A                                                                 fis
Ciągle pada. Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby
fis                                                   D

Mokre niebo się opuszcza coraz niżej
D                                                                      E7
Żeby przejrzeć się w zmarszczonej deszczem wodzie
                A                                                                    fis
A ja? A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę
fis                                                                D

Patrzę w niebo chwytam w usta deszczu krople
D                                                          E7
Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie. To nic.

 

            fis                                                             D

Ciągle pada. Ludzie biegną bo się bardzo boją deszczu
D                                                           H

Stają w bramie ledwo się w tej bramie mieszcząc
H                                                       E

Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze
                fis                                                         D

A ja? A ja chodzę nie przejmując się ulewa ani spiesząc
D                                                     H7
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą
H7                                         E
Ze złożonym parasolem idę pieszo. O tak.

            fis                                                     D

Ciągle pada. Alejkami już strumienie wody płyną
D                                 H

Jakaś para się okryła peleryną
H                                                       E

Przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie
                fis                                                         D

A ja? A ja chodzę w strugach wody ale z czołem podniesionym
D                                                     H7
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni
H7                                                      E
Idę niby zwiastun burzy z kwiatem w dłoni. O tak!

 

            fis                                                        D

Ciągle pada. Nagle ogniem otworzyły się niebiosa
D                                                        H

Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa
H                                                       E

Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze
                fis                                                     D

A ja? A ja chodzę i nie straszna mi wichura ni ulewa
D                                            H7
Ani piorun który trafił obok w drzewa
H7                                         E
Słucham wiatru który wciąż inaczej śpiewa

Remedium (Wsiąść do pociągu) – I

G             C                       G
Światem zaczęła rządzić jesień
C          e            a             a7
Topi go w żółci i czerwieni
D7        G                      C
A ja tak pragnę czemu nie wiem
a7                             D7
Uciec pociągiem od jesieni


G       C                    G
Uciec pociągiem od przyjaciół
C            e                  a               a7
Wrogów, rachunków, telefonów
D7             G             C
Nie trzeba długo się namyślać
a7                                 D7
Wystarczy tylko wybiec z domu

G              e            h     e
Wsiąść do pociągu byle jakiego
G               e
Nie dbać o bagaż,
h                e
Nie dbać o bilet
a              D7       H7      e
Ściskając w reku kamyk zielony
a                                    D7
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle

G C G, G C G

G         C                  G
W taka podróż chce wyruszyć
C              e            a          a7
Gdy podły nastrój i pogoda
D7          G                    C
Zostawić łóżko, Ciebie, szafę
a7                                D7
Niczego mi nie będzie szkoda


G         C              G
Zegary staną niepotrzebne
C            e              a                a7
Pogubię wszystkie kalendarze
D7       G                  C
W taka podróż chce wyruszyć
a7                             D7
Tylko czy kiedyś się odważę

Ludzkie gadanie – II

h7 Cmaj7, h7 e7, h7 Cmaj7 H7

 

e7                                                  a7
Gdzie diabeł “dobranoc” mówi do ciotki,
D7                                                  G            G7
gdzie w cichej niezgodzie przyszło nam żyć,
C                                         a7
na piecu gdzieś mieszkają plotki,
H7                                                     e
wychodzą na świat, gdy chce im się pić…

 

e7                                            a7
Niewiele im trzeba – żywią się nami,
D7                                     G       G7
szczęśliwą miłością, płaczem i snem.
C                                            a7
Zwyczajnie – ot, przychodzą drzwiami,
H7                                            e
pospieszne jak dym i lotne jak cień.

Cmaj7                        H7                        e
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu nocą,
Cmaj7                    H7                        e
Baju, baju, baju, baju, baju, baju w dzień

 

e7                                               a7
Gdzie wdowa do wdówki mówi: “kochana”,
D7                                              G             G7
gdzie kot w rękawiczkach czeka na mysz,
C                                            a7
gdzie każdy ptak zna swego pana,
H7                                             e
tam wiedzą, co jesz, co pijesz, z kim śpisz…

 

e7                                                   a7
Gdy noc na miasteczko spada jak sowa,
D7                                 G        G7
splatają się ręce takich jak my
C                                  a7
i strzeże nas księżyca owal,
H7                                            e
by żaden zły wilk nie pukał do drzwi.

e7                               a7
A potem siadamy tuż przy kominku
D7                                   G G7
i długo gadamy, że to, że sio
C                                     a7
tak samo jak ten tłum na rynku, jak ten tłum,
H7                                                  e
pleciemy – co, kto, kto kiedy, gdzie kto…

 

Cmaj7                        H7                        e
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu nocą,
Cmaj7                    H7                        e
Baju, baju, baju, baju, baju, baju w dzień

Konie – IV (III)

a                                                E
Słońce nad stadniną w końską grzywę chowa wiatr,
E7                                        a
wstęgą nad łąkami jeszcze się unosi mgła.
d       G               C                  F
Stoją napięte jak strzała, gdy drży,
fis7              H7     d                   E
nim cięciwy świst znów do lotu ją poderwie.

 

a                                               E
Konie, dumne konie, w blasku wstającego dnia
E7                                      a
Lekkie i swobodne, jak na czystym niebie ptak
d              G              C              F
Kiedy tak patrzę, do biegu się rwą
fis7                         H7    d                            E
Chciałbym uciec z stąd, chciałbym gnać za swą tęsknotą.

a                e                    a                e
Tam gdzie lśni horyzont, drga niebieską linią
C             G                    F                      E
Wprost w otwarte wrota chmur, siwych chmur
a                     e                   a               e
Tam, gdzie w kuźni słońca, dzień powstaje nowy
C            G                F                E
Gdzie wytacza drogi rytm, serca rytm.


a                                               E
Konie, dumne konie, w blasku wstającego dnia
E7                                a
czułe i szalone, czemu was uwielbiam tak
d            G            C             F
Nieraz poniosą, poniosą jak wiatr
fis7                  H7  d                            E
Czasem bywa tak, jak z dziewczyną jak z dziewczyną

a                e                    a                e
Tam gdzie lśni horyzont, drga niebieską linią
C             G                    F                      E
Wprost w otwarte wrota chmur, siwych chmur
a                     e                   a               e
Tam, gdzie w kuźni słońca, dzień powstaje nowy
C            G                F                E
Gdzie wytacza drogi rytm, serca rytm. [/su_column]

Pogoda na szczęście

D   cis7                 h7
Na kraniec siedmiu mórz,
D   cis7                 h7
na kraniec siedmiu zórz,
D               E               cis7                      Fis7
przypłynął raz kapitan, z Księżycem się przywitał
h7             D     E
i zapadł w sen i śnił:

 

A7+ D                  A7+
Mija młodość jak woda,
f6      Gis7             cis7
czoło chmurzy się częściej,
e6   Fis7   h7
a tu nagle pogoda,
        d          E7            A7+
taka dobra pogoda na szczęście.
       E                                    A7+
Nikt otuchy nie doda, cienie kłębią się gęściej,
         D7+   cis7          D7+           cis7
aż tu nagle pogoda, taka dobra pogoda,
h7                     E            A7+
odpowiednia pogoda na szczęście.
          E                                            A7+
Coraz trudniej po schodach, coraz puściej w kredensie,
         D7+   cis7          D7+           cis7
aż tu nagle pogoda, taka dobra pogoda,
h7                     E            A7+            D/A7+
odpowiednia pogoda na szczęście.

D   cis7                 h7
Z tysiąca szarych biur,
D   cis7                 h7
zmęczony wyszedł chór,
D               E               cis7                      Fis7
odstawił w kąt liczydła, wykąpał się w powidłach
h7             D     E
i zapadł w sen i śnił:

A7+ D                  A7+
Mija młodość jak woda,
f6      Gis7             cis7
czoło chmurzy się częściej,
e6   Fis7   h7
a tu nagle pogoda,
        d          E7            A7+
taka dobra pogoda na szczęście.
       E                                    A7+
Nikt otuchy nie doda, cienie kłębią się gęściej,
         D7+   cis7          D7+           cis7
aż tu nagle pogoda, taka dobra pogoda,
h7                     E            A7+
odpowiednia pogoda na szczęście.
          E                                            A7+
Coraz trudniej po schodach, coraz puściej w kredensie,
         D7+   cis7          D7+           cis7
aż tu nagle pogoda, taka dobra pogoda,
h7                     E            A7+            D/A7+
odpowiednia pogoda na szczęście.

    

Uciekaj moje serce – (II)

                      a          E                        a

Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila,
                G                                       C

splecione ręce gdzieś na plaży oczu błysk,
              A7

wysłany w biegu krótki list,
               d

stokrotka śniegu, dobra myśl,
                  G                                   C     (A7)

to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.

 

             d                                    a
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
            d                   E               a        (A7)

i nie wybaczy nikt chłodu ust twych.

                   a                   E                 a

Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
              G                                          C

kropelka żalu, której winien jesteś ty,
                   A7

nieprawda, że tak miało być,
              d

że warto w byle pustkę iść,
                  G                                   C     (A7)

to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.

 

                d                                a
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
             d                E                 a

i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów,
              d                                  a
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
        d                    E               a         (A7)

i nie wybaczy nikt chłodu ust twych.

           a          E                       a

Odloty nagłe i wstydliwe, niezabawne,
                 G                                          C

nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś,
               A7

żałośnie chuda kwiatów kiść
           d

i nowa złuda, nowa nić,
                  G                                    C    (A7)

to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.

 

              d                                  a
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
            d                    E                 a

i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów,
             d                                a
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
        d                    E               a         (A7)

i nie wybaczy nikt chłodu ust twych.

Kiedy mnie już nie będzie

a7                                         D
Siądź z tamtym mężczyzną, twarzą w twarz,
C               G    a
kiedy mnie już nie będzie.
d               G
Spalcie w kominie
C               a
moje buty i płaszcz,
F               E
zróbcie sobie miejsce…

 

            d           G
A mnie oszukuj mile
C                                a
uśmiechem, słowem, gestem,
           d           E         a
dopóki jestem, dopóki jestem
            d           G
A mnie oszukuj mile
C                                a
uśmiechem, słowem, gestem,
           d           E         a
dopóki jestem, dopóki jestem

a7                                                  D
Płyń z tamtym mężczyzną w górę rzek,
C               G         a
kiedy mnie już nie będzie,
d              G                      C          a
znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg,
F                    E
zróbcie sobie miejsce…

 

d                G
A mnie wspominaj czule,
C                      a
że mało tak się śniłem,
                 d         E                  a
a przecież byłem, no przecież byłem…

a7                                                     D
Dziel z tamtym mężczyzną chleb na pół,
C               G          a
kiedy mnie już nie będzie,
d         G                  C          a
kupcie firanki, jakąś lampę i stół,
F                    E
zróbcie sobie miejsce…

 

            d                G
A mnie bezczelnie kochaj,
C                                a
choć smutne śpiewki przędę,
                   d        E                 a
bo przecież będę, no przecież będę.

Co każdy chłopiec wiedzieć powinien

A                                E

Nie lada głupstwa się plecie w półśnie,
E                           A

nie lada czyny się czyni po winie,
A                        E

a czy to pięknie, czy to źle,
E                          A

to każdy chłopiec wiedzieć powinien.

 

D            cis

O le la li, o le li la,
h               D        E          A

a czy nam coś ta wiedza da?

 

A                           E

Cyrkową sztuczką kończysz grę,
E                                   A

lecz trudno życie przetańczyć na linie,
A                        E

a czy to pięknie, czy to źle,
E                          A

to każdy chłopiec wiedzieć powinien.

 

D            cis

O le la li, o le li la,
h               D        E          A

a czy nam coś ta wiedza da?

A                            E

A bywa tak, że gdy bardzo się chce,
E                                A

że nikt nie kocha nas w czarnej godzinie,
A                        E

a czy to pięknie, czy to źle,
E                          A

to każdy chłopiec wiedzieć powinien.

 

D            cis

O le la li, o le li la,
h               D        E          A

a czy nam coś ta wiedza da?

 

A                           E

Czy warto wiośnie mówić “nie”
E                               A

i mrozić chłodem, co samo przeminie,
A                       E

i czy to pięknie, czy to źle,
E                          A

to każdy chłopiec wiedzieć powinien.

 

D            cis

O le la li, o le li la,
h               D        E          A

a czy nam coś ta wiedza da?

A                          E

Czy warto serce zamieniać we łzę,
E                                      A

– dla wszystkich ludzi nie starczy wszak wina…
A                         E

A czy to dobrze, czy to źle,
E                               A

to wiedzieć powinna każda dziewczyna.

D            cis

O le la li, o le li la,
h               D        E          A

a czy nam coś ta wiedza da?

Historia Pewnej Znajomości – II

a E

Sia la la la la la-a a,
Sia la la la la la-a a,

 

a                                F                 a        E          a
Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew
C                                                                   d
Wszystko to w letnie dni przypomina ciebie mi
a                            F E
Przypomina ciebie mi

a E
Sia la la…

 

a                                      F                 a                  E        a
Szłaś przez skwer, z tyłu pies “Głos Wybrzeża” w pysku niósł
C                                                                      d
Wtedy to pierwszy raz uśmiechnęłaś do mnie się
a                                   F E
Uśmiechnęłaś do mnie się

a E
Sia la la…

a                              F                 a    E          a

Odtąd już, dzień po dniu upływały razem nam
C                                                                   d

Rano skwer, plaża lub molo, gdy zapadał zmierzch
a                            F E

Molo, gdy zapadał zmierzch

a E

Sia la la…

 

a                                F                 a        E          a

Płynął czas, letni czas, aż wakacji nadszedł kres
C                                                                   d

Przyszedł dzień, w którym już rozstać musieliśmy się
a                            F E

Rozstać musieliśmy się

a E

Sia la la…

 

a                                F                 a        E          a

Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew
C                                                                   d

Wszystko to w letnie dni przypomina ciebie mi
a                            F E

Przypomina ciebie mi

a E

Sia la la…

Skip to content